Spellforce: Cień Phoenix

Zaledwie rok przechodził odkąd oryginalna gra breezed przez nasze monitory i jesteśmy już, aż do tego, drugi pakunek ekspansji, rzekomo końcowy epizod w sadze SpellForce. Jako sezonowo mistimed jako ostatni (który wprowadził zimowy świat lodu i mroźnych goblinów kiedy cieszyliśmy się powściągliwym euro 2004), Cień Phoenix odejmuje nas od głębokości brytyjskiej zimy do pustynnych ziem Empyria, gorącego na piętach twojego starego mucker Dariusowi (słynący z jego pojawienia się na’ idol czarodzieja’).

W przeciwieństwie do Oddech rozszerzenia Zimy, które rozszerzenie było rodzajem z olbrzymi boczny - szukać daleko według oryginału grę, Feniksy podnieść historię z tobą kładącym twoje stopy po długiej i żmudnej kampanii, tylko znaleźć, że większe niebezpieczeństwa oczekują ciebie w formie Miecza Cienia i złego nekromanty. To jest typowa ciąg dalszy napędzana opłata fantazji zasadniczo, który w żyle serii dotychczas prezentuje wątek wybuchający z stereotypem i dialogue to mieliby nawet stare przędzenie Tolksy w jego grobie.

To sam Jako To Kiedykolwiek Było
Fraza’ więcej z tak samo’ nie mógłby być trafniejszy, ponieważ to jest trudne, by znaleźć jakiś dowód na cokolwiek ulepszony: grafika, chociaż barwny i żywy, definicja braku ścieśniają się, mapy są tak linearny jak kiedykolwiek i, chociaż jest mnóstwem nowych potworów i charakterów wroga, by wziąć, oni nadal reagują tylko kiedy ukazujesz się w pewnej kuli i ich strategia jest po prostu, by zrobić linię powietrzną i zaczynając uderzanie. Nie ten Phoenix jest całkowicie wyludniony; kampania ma więcej niż 40 godzin pojedynczy gracz gameplay, z znajomością powierzchowną nowych dla wielu graczy map i ulepszonego współpracującego trybu. Oczywiście , charaktery mogą zostać importowane od pierwszych przygód i możesz teraz dotrzeć równo 50. To obchodzi się bez mówienia tam są nowymi charakterami bohatera i tuzinami okresów, by zrobić użycie z.

Godzinna Przepustka
Jednakże, oodles nowej zawartości robi nie wielka ekspansja robią (obstawać, że w twojej książce cytatów). Jeżeli już zainwestowałeś 60-80 godzin w pierwszych dwóch przygodach, to byłoby grubiańskie, by odrodzić ciebie od uzupełniania trylogii. Faktycznie , pomimo zrobionego - - wątek zgonu i charaktery naff, leżący pod czymś gameplay pozostaje świeży i ożywiając, poruszając bez wysiłku od arkada rola rola - gra gra i badanie do epicznej czasu rzeczywistego strategii - prawie jak gdyby Diabeł i Warcraft zostali połączył się razem. Jeżeli takie skrzyżowane odwołania się, dobrze siebie radzisz, by odszukać oryginalną grę i przyjść do tego w późniejszej dacie. Dogmatists SpellForce oczywiście będą mieli dużo, by ucieszyć się, ale, jeżeli znalazłeś twoje zainteresowanie zanikające przez poprzednie epizody, to jest bardzo nieprawdopodobne znajdziesz cokolwiek tutaj odzyskać ciebie w nastroju.

Comments are closed.